Jako że wygrałem konkurs "pesymista roku" i miano "fajtłapy roku" to życzył bym sobie aby:
Kościół (ta sekta cała) trzymała się swoich spraw i nie wpychała się w publiczne sprawy - bo czy piekarz wpie.... się do zadań policji?
I moje największe marzenie aby rząd brał pod uwagę zdanie ludzi podczas zmian przepisów i nowych wzmianek - bo przecież zmiany są tylko dla nas,nie dotyczą urzędasów.
Nie chce Ferrari,nie chce domu z basenem,nie potrzebuje też nowego laptopa.
Jeśli już nie może być lepiej to chociaż niech zostanie tak jak jest.
